Co dziecko pić powinno?

Nie każdy wie, że dziecko ma dwa razy większe zapotrzebowanie na płyny, niż dorosły. Dlaczego tak się dzieje? Co podawać dziecku do picia, a czego lepiej się wystrzegać? Poniżej odpowiadamy na wszystkie nurtujące młodych rodziców pytania. Zapotrzebowanie na wodę wzrasta im bliżej lata, dlatego zadbajmy, żeby właśnie wtedy dziecko otrzymywało jak najwięcej płynów. Organizm niemowląt w 70-80% składa się z wody, dlatego to właśnie na pojenie dzieci w tym wieku należy zwrócić szczególną uwagę. Przyjęło się, że u rocznego dziecka na 1 kg wagi powinno się przeznaczać 100 mililitrów płynów jednak trudno temu sprostać. Warto więc uzupełniać płyny nie tylko napojami, ale także wodnistymi owocami, czy zupkami.

Co podawać do picia?

Najlepiej gasi pragnienie oczywiście woda, w wypadku dzieci nisko mineralizowana, od biedy woda z kranu, ale koniecznie przegotowana i wystudzona, gdyż wtedy zawiera zdecydowanie mniej ołowiu. Może być jednak tak, że dziecko niechętnie będzie ją piło, z powodzeniem więc sprawdzą się kompoty z wiśni, jabłek, czy gruszek, najlepiej takie przygotowywane w domu. Wbrew pozorom „zdrowe” soki owocowe niekoniecznie takie są. W nadmiarze mogą szkodzić, doprowadzając do próchnicy, biegunki i otyłości, ich nadmierne spożywanie zmniejsza też apetyt, dlatego starajmy się, aby dzienna dawka nie przekraczała jednej szklanki. Jeśli tylko dziecko lubi soki warzywne, to również warto jest je mu podawać, bo zawierają mniej cukru, a również radzą sobie z pragnieniem. Najlepiej jest przyrządzać je samodzielnie i to z takich warzyw, co do których mamy pewność, że pochodzą z ekologicznych upraw, bądź z własnego ogródka. Całkiem nieźle sprawdzają się również herbatki owocowe, szczególnie te przeznaczone tylko dla dzieci, najlepiej te o kwaskowatym smaku, bo lepiej gaszą pragnienie. Zrezygnujmy jednak z herbaty czarnej, gdyż zawiera kofeinę, co wpłynie na pobudzenie dziecka i herbaty z zawartością rumianku, szczególnie w lecie, gdyż może wywoływać przebarwienia skóry.

Jak widać sposobów na zapewnienie organizmowi dziecka odpowiedniej gospodarki wodnej jest wiele, wystarczy tylko pamiętać, że wszystko trzeba stosować w odpowiednich proporcjach, dzięki czemu nie będzie mowy o problemach zdrowotnych, czy jakichkolwiek innych, związanych z brakiem apetytu, czy przebarwieniami skóry.

Gotowe papki dla niemowląt?

Pewnie wiele z Was zastanawiało się nad tym, czy lepiej żywić nasze maluśkie dzieciątko gotowymi papkami, takie jak te, które oferuje firma Gerber, czy lepiej przygotowywać je samej (samemu). Oczywiście nie ma na to do końca jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wszystko ma swoje plusy i minusy.

Zacznijmy od produktów przygotowanych przez nas. Będzie nam do tego potrzebny blender, który jest już jakimś wydatkiem. Oczywiście nie będzie nam służył wyłącznie do przygotowywania dziecku przetworów i będziemy mogli go wykorzystać w kuchni na wiele różnych sposób, dlatego jest to dość dobra inwestycja. Pamiętajcie, że lepiej wydać na blender 200 zł i cieszyć się wysoką jakością, niż przesadnie oszczędzać i płacić 60 zł za sprzęt, który może się szybko zepsuć. Kolejna sprawa – wiesz, co je Twoje dziecko. I to chyba największa zaleta tego typu produktów. Sama kupujesz produkty i wiesz, co wrzucasz do garnka. Pamiętaj, że jednak nie do końca. Nie wiesz, jakimi pestycydami były posypywane owoce i warzywa na plantacjach oraz jakimi chemikaliami były karmione zwierzęta, takie jak drób, które trafiają do przecieru dzieciątka. Kolejny aspekt to cena. Niewątpliwie, przygotowując jedzenie Twojemu dziecku, oszczędzasz pieniądze, jeśli na raz zrobisz tego wiele. Jest tu jednak wada – jeśli zrobisz więcej, to nasza pociecha wcale nie będzie miała świeżego posiłku.

Przejdźmy teraz do dobrych i złych stron produktów gotowych, takich właśnie, jak wspomniane wcześniej produkty Gerber. Przede wszystkim oszczędzasz czas. Nie oszukujmy się, wszyscy dalibyśmy naszym pociechom wszystko, jednakże czasu nie zawsze wystarczy. Musimy też przecież zarabiać, a czas to pieniądz. Zatem, jeśli chcemy zaoszczędzić trochę czasu, możemy zdecydować się na kupno tych przetworów. Druga sprawa – jedzenie to jest naturalne. Jeśli wierzyć producentom, a dlaczego by nie wierzyć, jedzenie to nie zawiera konserwantów, a plantacje i farmy są specjalnie przystosowane do tego, aby produkty tworzone były jak najwyższej jakości. I to właśnie przekłada się na cenę. Jest wyższa, niż by to wyglądało w przypadku ręcznie przygotowanych, domowymi sposobami. Należy jednak pamiętać, że coś za coś.

Smak będzie podobny w obu przypadkach. Ani w jednym, ani w drugim nie będzie to smaczne, ponieważ przygotowane przetwory nie mają soli ani pieprzu. Próbowaliście kiedyś, czym faszerujecie dzieci? Same byście tego nie zjadły :)

Błędy w żywieniu i pielęgnacji dziecka mogą być przyczyną zaparcia.

W pierwszym półroczu życia do zaparcia może doprowadzić zmiana z karmienia piersią na sztuczne. Jeżeli dziecko żywione jest zgodnie z obowiązującymi zaleceniami, taki problem jest rzadki i przejściowy. U starszych niemowląt oraz dzieci powyżej 1 roku życia częstą przyczyną zaparć bywa niedostateczna zawartość w diecie błonnika (substancji roślinnej występującej w warzywach i owocach).

Niemowlęta i małe dzieci mogą cierpieć na zaparcia wskutek nadmiernej podaży witaminy D3. Aby zapobiec takiej sytuacji, trzeba zwrócić uwagę na zawartość tej witaminy w podawanych dziecku gotowych produktach spożywczych (mieszankach mlecznych, sokach) i poprosić lekarza o ustalenie odpowiednio mniejszej dawki stosowanego preparatu witaminowego. Do zaparć usposabia także niedostateczna podaż płynów (przykładowo: dziecko roczne potrzebuje dziennie ok. 1,1-1,3 l , 4-letnie – 1,6-1,8 l, 10-letnie – 2-2,5 l wody, a więcej w przypadku gorączki lub wysokiej temperatury otoczenia).

nocnik

Dzieci około 2. roku życia mogą wtórnie wykazywać skłonność do zaparć, gdy bywają zbyt gorliwie zachęcane do korzystania z nocnika i przymuszane do siedzenia na nim „do skutku”. Wytwarza się u nich wówczas odruch wstrzymywania stolca i następuje zaburzenie naturalnego mechanizmu regulacyjnego. Do zaparcia nawykowego może też doprowadzić celowe wstrzymywanie wypróżnienia przez dziecko w wieku przedszkolnym lub szkolnym, które nie chce przerywać absorbujących zajęć lub wzbrania się przed korzystaniem z toalety szkolnej.

Pierwsza pomoc podczas biegunki małego dziecka

Często musimy zmierzyć się z problemem biegunki u małych dzieci. Może być ona spowodowana nieodpowiednim żywieniem lub dietą, a także wywołana przez wirusy.

W większości przypadków wystarczy zastosować odpowiednią lekkostrawną dietę i nawadnianie doustne. Staramy się nie podawać w tym okresie mleka, soków owocowych świeżych owoców i warzyw. Najlepiej podać krupnik ryżowy. Przygotowujemy go z warzyw, z przewagą marchewki, ryżu i niewielkiej ilości mięsa gotowanego. Posiłek taki uzupełni utracone sole mineralne i zapewni odpowiedni dowóz białka. Dietę małego dziecka można urozmaicić kanapką z chudą wędliną, kisielem najlepiej ugotowanym w domu z tartego jabłka i mąki ziemniaczanej lub kleikiem ryżowym.

Najważniejsza dla małych dzieci jest jednak odpowiednia podaż płynów, które podajemy chłodne, często, w małej ilości. Może to być woda mineralna niegazowana, słaba herbatka ze szczyptą soli (płyn powinien być tak słony jak łzy) lub doustne środki nawadniające dostępne w aptece.

W aptece możemy również nabyć bez recepty tabletki lub fiolki z preparatami pałeczek kwasu mlekowego, które pomogą przywrócić fizjologiczną florę jelitową (Lakcid, Trilac) oraz (Smectę), która łagodzi bóle brzucha.

Po ustąpieniu biegunki stopniowo powracamy stopniowo do diety odpowiedniej do wieku.

Pamiętajmy, że odpowiednie nawyki żywieniowe są bardzo ważnym elementem w rozwoju niemowlęcia.

 

Alergie pokarmowe i żywienie dzieci

Na alergie pokarmowe skazane jest coraz więcej dzieci. Jeżeli twoje dziecko reaguje wysypką, kaszlem, katarem, wymiotami, biegunką czy bólami brzuszka na określony pokarm, to znaczy, że jego organizm po prostu go nie toleruje. Na szczęście większość dziecięcych alergii pokarmowych mija przed ukończeniem trzeciego – piątego roku życia.
Czym właściwie jest alergia pokarmowa? To nieprawidłowa reakcja organizmu dziecka na określone składniki pożywienia, które przez zdrowego człowieka są dobrze tolerowane. Prawdopodobieństwo występowania alergii zwiększa się znacznie, gdy podobne skłonności przejawia jedno (lub oboje) z rodziców lub starsze rodzeństwo. Reakcje alergiczne najczęściej pojawiają się u małych dzieci, ponieważ mechanizmy obronne hamujące ich występowanie nie są jeszcze w pełni dojrzałe.
Co może wywoływać alergię pokarmową? Silnie alergizującymi produktami są: mleko krowie i jego przetwory, ryby, jaja, i mięso wołowe, mleko kozie i jego przetwory, zboża glutenowe (pszenica, żyto, jęczmień i owies), miód, owoce cytrusowe, banany, truskawki, poziomki, owoce południowe.
W miarę bezpieczne (o słabym lub obojętnym działaniu alergizującym) jest natomiast mięso kurczaka, królika, indyka i jagnięcina, oraz owoce: jabłka, maliny, porzeczki, żurawiny, agrest, jagody, wiśnie, śliwki, morele i brzoskwinie.
Alergii pokarmowej można na szczęście zapobiegać, a jeśli już wystąpi – zmniejszać jej objawy. Kluczową rolę odgrywa tu dieta dziecka w pierwszym roku życia. I tak na przykład karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii pokarmowej. Pokarm kobiecy zawiera substancję zwaną immunoglobuliną s-IgA, która hamuje reakcje alergiczne (przewód pokarmowy niemowląt prawie jej nie produkuje). Dlatego przynajmniej przez pierwsze 4-6 miesięcy życia dziecka należy je karmić piersią.
Dziecko szczególnie wrażliwe karmione piersią może jednak reagować alergią na pokarmy z jadłospisu matki. Pamiętaj więc, że jeśli twoje dziecko jest zagrożone alergią (skłonności alergiczne w rodzinie), musisz bardzo uważać na to, co jesz.
Jeżeli dziecko ma tendencje do uczuleń, w pierwszym roku życia nie należy podawać mu silnie alergizujących produktów. Wszystkie nowe produkty należy wprowadzać do diety dziecka powoli i stopniowo, uważnie obserwując reakcje malucha. Jeżeli zareaguje alergią, łatwo będzie zlokalizować jej przyczynę i wykluczyć dany pokarm z diety. Zmiany w diecie warto omówić wcześniej z lekarzem pediatrą, który powinien być informowany o nieprawidłowych reakcjach dziecka na spożywane pokarmy.
Niemowlęta ze skłonnościami do alergii powinny później niż ich rówieśnicy przechodzić na pokarmy stałe – mogą jej jeść najwcześniej od 6 miesiąca. W ich przypadku należy też bardzo rygorystycznie przestrzegać zalecanych przez lekarzy wskazań wiekowych dotyczących diety.
Można też stosować dietę profilaktyczną, niskoalergizującą. Jeżeli pierwsze dziecko jest uczulone na białko mleka krowiego, alergolodzy zalecają, aby w ostatnim trymestrze ciąży stosować dietę bezmleczną, uzupełnianą jednak odpowiednią ilością białka (np. roślinnego), wapnia i witamin. Po porodzie należy jak najbardziej karmić dziecko piersią, eliminując jednak nadal mleko krowie z jadłospisu. Ważne jest wtedy uzupełnianie niedoborów wapnia w diecie wg wskazań lekarza.
Jeżeli dziecko nie toleruje mleka ani przetworów mlecznych, trzeba wykluczyć z jadłospisu wszelkie produkty zawierające mleko, zarówno krowie jak i kozie (w tym również mleko modyfikowane, produkowane na bazie mleka krowiego), a nawet masło zastępując je margarynami (bez dodatku mleka). Posiłki mleczne należy zastąpić preparatami mleko zastępczymi – preparatem sojowym lub hydrolizatami (decyduje o tym lekarz pediatra), należy też zadbać, by jadłospis dziecka był urozmaicony i pełnowartościowy.