Uwaga: dziecko a kuchnia!

Wasz maluch rośnie jak na drożdżach, nic więc dziwnego, że przestaje mu wystarczać przestrzeń wydzielona na zabawę i aktywne działanie smyka. Kojec jest już za ciasny, a pokój dzienny dokładnie przemierzony, obejrzany, znany i oswojony. Pora na kolejne pomieszczenia! Nim brzdąc wkroczy do kuchni, przygotujmy jej wnętrze na atak tycich (acz ruchliwych) rączek, gibkich nóżek, i żądnej nowych smaków buzi naszej pociechy.

Czytaj dalej

Wybieramy sztućce i naczynia dla dziecka

Kiedy nasz maluch zaczyna poznawać nowe smaki, a tym samym powoli odzwyczaja się od mleka matki, możemy mówić o nowym etapie w jego życiu. Etap pod jednym względem zbliżony do tego, jaki osiągnęli dorośli – etap posiadania własnych sztućców i naczyń. Własnych, bo odpowiednio przystosowanych do wieku i możliwości malucha – odpowiednio wyprofilowanych i odpowiednio kolorowych. Jak rodzic ma sobie poradzić z ich wyborem? Spróbujemy wspólnie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Sztućce dla dzieci

Zaczynamy od nich, gdyż uważamy, że to najważniejszy element, bez którego spożywanie posiłków nie będzie możliwe albo będzie bardzo utrudnione. Ich wybór jest kluczowy, głównie ze względu na bezpieczeństwo malucha. Żadnych ostrych krawędzi, żadnych ostrzy w ogóle – przecież tak łatwo można sobie zrobić krzywdę. Dla najmłodszy polecane są zestawy 3-elementowe. Odpowiednio wyprofilowana łyżka – niezbyt głęboka, aby można było na nią nałożyć nie za dużą ilość jedzenia. Do tego widelec, podobnie, jak łyżka specjalnie zaokrąglony tak, aby dziecko nie mogło sobie zrobić nim krzywdy. I absolutny hit – zamiast noża – łopatka, która pozwoli na krojenie jedzenia i jego przesuwanie – bezpiecznie i pomysłowo.

Naczynia dla dzieci

Równie ważne, jak sztućce. Talerze, miski, kubki, kubeczki dla dorosłych się nie nadadzą. Tutaj musi królować kolor i…trwałość! Odporność na upadki, ugryzienia jak najbardziej wskazana. Dlatego też dla najmłodszych proponuje się naczynia z nietłukącego się tworzywa. Producenci rozpieszczają nas i nasze dzieci pod względem wzorów i kolorów. Możemy wybrać komplet naczyń z ulubionymi postaciami z bajek czy książek albo zdecydować się na równie kolorowy, ale już nie kojarzący się z niczym konkretnym motyw.

Odpowiednio dobrane sztućce i naczynia dla dzieci pozwolą na cieszenie się i celebrację wspólnych posiłków. Nie będzie mowy o zmuszaniu do jedzenia, gdyż to będzie kojarzyło się z przyjemnością, a nie przymusem.

Kolorowe desery

Kilka Mam zdradza nam autorskie przepisy na poprawienie humoru sobie i swoim pociechom.

Kamila, prawniczka, nie ma za wiele czasu na eksperymentowanie w kuchni, ale dla swojej trzyletniej córeczki, Marysi, wymyśliła smaczny i pożywny deser. Podaje go zwłaszcza podczas ,,kinder bali”, organizowanych w domu lub wtedy, gdy panuje sezon grypowy i trzeba wzmocnić nieco organizm dziecka. Marysia uwielbia smak konfitur, więc obie babcie dostarczają swej wnuczce mnóstwo  własnych wyrobów. Kamila dwie łyżeczki owoców ze słoiczka miesza z jogurtem naturalnym i trzema łyżeczkami miodu. Do miseczki z taką kolorową zupką dokłada herbatnik lub sucharek i oto mamy pyszny deserek, uwielbiany nie tylko przez małych, ale i przez dużych gości rodzinnych przyjęć. Mniam po raz pierwszy!

Aleksandra, prowadząca w domu własną firmę, często i chętnie zagania pięcioletniego synka, Mirona do wspólnego kucharzenia. Przedsiębiorcza mama wyznaje: – Zamiast zamęczać świat swoimi problemami bieznesowymi lub podkreślać na każdym kroku, że szukam idealnego mężczyzny, który byłby dobrym ojcem dla mojego dziecka, biorę sprawy w swoje ręce i po założeniu własnej działalności gospodarczej, z pasją oddaję się prowadzeniu domu oraz wychowaniu kilkulatka. Ukochany smakołyk Mironka? Gotowana marchewka, moczona w miodzie lub banany, zanurzone w roztopionej czekoladzie i posypane kokosowymi wiórkami. Mniam, mniam, prawdziwa uczta!

Co podawać maluchowi, który od urodzenia ma skazę białkową? Mona, mama Nikolki, od kiedy zrobiła sobie roczną przerwę w pracy i zajęła się opieką nad chorującą córcią, sama tworzy sorbety lodowe. To łatwe, gdy ma się zaprzyjaźnionych sadowników, u których kupuje się soczyste, niepryskane niczym owoce. W kuchni Mony są one miksowane i wstawiane do zamrażarki w specjalnych pojemnikach – kubeczkach. Do każdego kubeczka Nikolcia z Mamą wkłada plastikowe patyczki, za które później można będzie trzymać te wspaniałe lodziki. Sorbety mienią się kolorami tęczy, a smakują po prostu bajecznie. Nikolkowe „mniam, mniam, mniam” – to chyba najlepszy komentarz?

Pamiętaj, że nawet będąc bardzo zapracowaną kobietą, samodzielnie wychowującą pociechę lub mającą bardzo chorowite dziecko, nie powinnaś rezygnować z przyjemności dla siebie i dla swego dziecka. Własnoręcznie pieczone ciasteczka, lukrowane pierniczki i słodkie budynie lub galaretki pozwolą oderwać Ci się od problemów w pracy, dodadzą odwagi w walce o lepszą przyszłość dla całej rodzinki. Dlatego, nie poddaj się samotności, czy lękom o to, że za bardzo rozpieszczasz dziecko – teraz jest idealna pora na wspólne szykowanie deserów i czerpanie z tego wielkiej radości!

Relacje partnerskie a sapomoczucie dziecka

Dziś będzie nieco inaczej. Nie będziemy pisać o karmieniu dziecka, ale o tym, jak relacje między rodzicami wpływają na komfort psychiczny dziecka. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że to nie ma znaczenia i że zachowanie rodziców nie wpływa w żaden sposób na naszego maluszka.

Zacznijmy od tego, że w zależności od wieku dziecka, świat przez niego postrzegany wygląda inaczej. Jak jest malutki, to odczuwa tylko ogólne bodźcie, im jest starszy, tym więcej widzi i słyszy. Bez względu jednak na jego wiek, powszechnie wiadomo, że miłość między rodzicami bezpośrednio przekłada się na to, w jakim jest nastroju.


Każdy, nawet najbardziej szczęśliwy związek, ma czasem gorsze chwile i dochodzi do nieporozumień. To normalne i nic nie jest w stanie tego zmienić. Bynajmniej nie oznacza to, że para kocha się nagle mniej. Trzeba czasem dać wodzę emocjom. Należy jednak pamiętać, by pod żadnym pozorem nie kłócić się przy dziecku. Nieważne w jakim wieku. Mogłoby się wydawać, że dwumiesięczny bobas nie będzie tego odbierał. Błąd! Będzie. Można to zauważyć nawet przez jego płacz. Jeśli już trzeba się pokłócić i rozwiązać nieporozumienia, koniecznie należy odejść dalej, aby dziecko tego nie słyszało. Maleństwo w takiej sytuacji może poczuć się winne – może myśleć, że kłótnia jest spowodowana nim, że coś nabroił itp. A to przecież nie jest prawdą.

Warto jednak przy dziecku mówić sobie, jak bardzo się kocha i jak bardzo jest się szczęśliwym. Maluszek widzi, jak tatuś patrzy na mamusię i od razu czuje komfort wewnętrzny. Wie, że jeśli rodzice się kochają, to będą kochać i jego, więc nic mu nie grozi.

Pamiętajmy! Dzieci czują. Od najmniejszego po nastolatka. To, jak wyglądają relacje między partnerami, bezpośrednio wpływa również na jego samopoczucie.

Karmienie piersią, a dieta

Niezwykle ważne jest, aby kobieta podczas karmienia piersią przestrzegała odpowiedniej diety. Jest to istotne ze względu na prawidłowy rozwój dziecka, ale także dla zachowania dobrego samopoczucia mamy.

Musisz wiedzieć, że wszystkie odżywcze substancje, które przyjmujesz podczas jedzenia, przekazywane są twojemu dziecku wraz z pokarmem. To co jesz, ma zdecydowany wpływ na samopoczucie i rozwój twojego maleństwa.

Myślenie o dobru dziecka nie powinno jednak całkowicie zagłuszać dbania o samą siebie. Jeżeli w twojej diecie znajdować się będzie zbyt mało soli mineralnych czy witamin, w całości przekażesz je dziecku, a sama będziesz miała ich niedobór. W takiej sytuacji konieczne jest uzupełnianie diety niezbędnymi składnikami, najlepiej w postaci tego co jesz na co dzień. W sytuacji, gdy to nie wystarcza najczęściej lekarz przepisuje lekarstwa, które pomogą matce, a nie zaszkodzą dziecku, ewentualnie rozważa się odstawienie dziecka od piersi.

Gdy karmisz piersią codzienna dawka kalorii nie powinna być mniejsza niż 2500 kal, a pokarmy bogate przede wszystkim w białko i wapń.

Kobieta karmiąca powinna unikać produktów takich, jak ostre lub kwaśne przyprawy i orzeszki ziemne, ponieważ mogą one wywołać u dziecka alergię pokarmową. Powinna również pić dużo więcej wody, najlepiej często, ale w małych ilościach (8,9 szklanek dziennie). Podczas karmienia dziecka, tak jak i w czasie ciąży najlepiej jest całkowicie zrezygnować z picia alkoholu i kawy. Nie warto również wracać do palenia papierosów, skoro udało ci się zrezygnować z tego na cale dziewięć miesięcy.

Ważne jest, aby podczas karmienia piersią, zwracać szczególną uwagę na to, jak reaguje dziecko. Bardzo często okazuje się bowiem, że jakiś składnik twojej diety może wywołać u dziecka bóle brzucha, wysypkę lub ogólne rozdrażnienie. Dobrze jest więc mieć świadomość, który ze składników posiłków należy wyeliminować.

Powrót do wagi sprzed ciąży

Naturalnym jest, że kobieta w ciąży zdecydowanie przybiera na wadze, a bezpośrednio po porodzie nadal posiada kilka nadprogramowych kilogramów.

Średnio w czasie ciąży, kobieta waży od jedenastu do szesnastu kilogramów więcej. Zaraz po porodzie waga zmniejsza się o około pięć, siedem kilogramów. Jak łatwo obliczyć, do zrzucenia pozostaje od pięciu do dziesięciu kilo. Oczywiście może to być dużo więcej, jeżeli w czasie ciąży kobieta nie przestrzegała zdrowej, rozsądnej diety i jeszcze dodatkowo przytyła.

Bardzo często zdarza się, że młoda mama martwi się tym, że nigdy już nie wróci do wagi sprzed ciąży. Nie należy jednak popadać w panikę z tego powodu. Bardzo wiele kobiet wraca do poprzedniej wagi, potrzebny jest jedynie czas i odpowiednia dieta.

Bezpośrednio po porodzie należy po prostu być aktywną i zdrowo się odżywiać. Należy dać czas organizmowi na własną, naturalną regenerację po porodzie. Gdy wróci systematyczne miesiączkowanie można rozpocząć stosowanie się do niskotłuszczowej diety.

Jeżeli w czasie ciąży nie przytyłaś więcej niż wspomniane od dziesięciu do czternastu kilogramów, powrót do poprzedniej wagi powinien zająć ci około ośmiu miesięcy. Czyli średnio pół kilograma tygodniowo.

W zrzuceniu dodatkowych kilogramów zdecydowanie pomaga karmienie piersią. Nie jest to jednak regułą. Jeżeli karmisz piersią twoja dieta nie powinna schodzić z wartości 1800 kalorii na dzień. Nie ma tu żadnych przeciwwskazań do zastosowania diety niskotłuszczowej. Musisz jednak pamiętać, aby jeść same pożywne, pełnowartościowe produkty, które są kluczowe w diecie po porodzie.

Równie ważna jest systematyczna aktywność fizyczna. Wybierz formę, która najbardziej ci odpowiada, także od względem poprawy samopoczucia. Zacznij od dziesięciu minut ćwiczeń każdego dnia i stopniowo zwiększaj ten czas do pół godziny dziennie. Ćwiczenia najlepiej rozpocząć pięć, sześć tygodni po porodzie.

Pamiętaj aby wszelkie diety czy ćwiczenia skonsultować najpierw ze swoim lekarzem.

Jak odżywiać się w czasie ciąży?

Właśnie dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży. Gratulujemy! Podzieliłaś się już radosną nowiną z członkami rodziny, jesteś podekscytowana. Od tego momentu codziennie będziesz obserwowała to, jak w twoim organizmie zachodzą liczne zmiany. Masz świadomość tego, że to przede wszystkim ty i gospodarka twojego organizmu, wpływacie na rozwój dziecka, już od pierwszych chwil po zapłodnieniu i przez cały okres ciąży. Wiesz, że niezwykle ważny jest twój styl życia i dieta.

W pierwszych miesiącach ciąży powinnaś zwrócić uwagę na to, aby w twoim codziennym menu znajdowały się produkty świeże, naturalne i w jak najmniejszym stopniu zmodyfikowane. Absolutnie niewskazane jest przyjmowanie porcji witamin w tabletkach (z wyjątkiem kwasu foliowego, o czym informowaliśmy już w poprzednim wpisie). Najlepszym źródłem witamin będą świeże owoce i warzywa.

W drugiej połowie ciąży, gdy dziecko już coraz bardziej się rozwija, również i ono będzie potrzebowało coraz więcej dobroczynnych składników. Pamiętaj jednak, że absolutnie nie oznacza to, że masz teraz „jeść za dwóch”. Twoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne wynosi 3000 kilokalorii, a to tylko o 700 kilokalorii więcej, niż w momencie, kiedy jeszcze nie byłaś w ciąży.

Warto skorzystać z porady dietetyka, który wytłumaczy ci szczegółowo, na czym powinna polegać twoja dieta, jakie jej składniki będą najbardziej wartościowe dla ciebie i dziecka, a także zaproponuje konkretne menu z uwzględnieniem potrzeb twoich i maleństwa.

To co z pewnością powinno się znaleźć w twoim jadłospisie to: pełnoziarniste pieczywo, makarony i brązowy ryż. Produkty te są niezwykle bogate w węglowodany, przez co są idealnym źródłem energii, a także składników mineralnych i błonnika.

Oczywiście owoce i warzywa bogate w witaminy. Również mięsa, ryby, rośliny strączkowe, jaja, orzechy, mleko i wszelkie produkty mleczne, które dostarczają organizmowi białka, żelaza i wapnia.

Podczas przygotowywania posiłków powinnaś zdecydowanie ograniczyć używanie tłuszczy pochodzenia zwierzęcego, zamieniając je na tłuszcze roślinne.

Uważaj na słodycze, które nie mają wartościowych składników, a sprzyjają jedynie pojawieniu się nadwagi.

Zapoznaj się z dostępnymi przepisami dla kobiet w ciąży, które ułatwią ci stworzenie własnego menu. Znajdziesz je zarówno w internecie, jak i specjalnych książkach, poradnikach dla kobiet w ciąży.

Jak zadbać o siebie przed zajściem w ciążę?

Planując zajście w ciążę bardzo odpowiedzialnym i wskazanym będzie odpowiednie przygotowanie się na nadejście tego, jakby nie patrzeć, rewolucyjnego okresu. Bardzo ważne jest właściwe nastawienie, ale jeszcze ważniejsze – zadbanie o swój organizm.

Zmiany w diecie należy wprowadzić już na trzy miesiące przed planowanym zajściem w ciążę. Tyle czasu organizm potrzebować będzie na wyeliminowanie wszelkich szkodliwych substancji oraz zgromadzenie witamin i składników mineralnych, niezbędnych dla dziecka.

Po pierwsze, jeżeli jesteś na diecie, której celem jest pozbycie się „zbędnych” kilogramów, koniecznie jej zaprzestań. Wskazanym będzie nawet lekkie przybranie na wadze. Twoja dieta musi być bogata w witaminy, białko, sole mineralne, żelazo, cynk, mangan. Niskokaloryczne diety odchudzające, które ubogie są w te wszystkie składniki, mogą negatywnie wpływać również na gospodarkę hormonalną.

Jeżeli masz dużą nadwagę, powinnaś schudnąć, ALE! Absolutnie nie wolno ci stosować drakońskich diet i głodówek. Uprawiaj więcej ruchu i wprowadź wartościową, zdrową dietę, eliminując z jadłospisu jedynie te pokarmy, które zawierają jedynie „puste” kalorie.

Po drugie – koniec z substancjami szkodliwymi! Konieczne jest całkowite wyeliminowanie nikotyny i alkoholu, a także innych używek.

Po trzecie – kwas foliowy. Na trzy miesiące przez planowanym zajściem w ciążę należy przyjmować kwas foliowy, będący witaminą z grupy B (odstawiamy jego przyjmowanie dopiero po pierwszym trymestrze ciąży). Zalecana dawka to 0,4 mg dziennie.

Najlepiej jednak gdy już na etapie planowania ciąży wybierzesz lekarza, który poprowadzi twoją ciążę. On również już na samym początku udzieli ci wszystkich najważniejszych informacji, również tych dotyczących diety w ciąży.

Nauka samodzielnego jedzenia przy wspólnym stole

Wspólne spożywanie posiłków to niezwykle ważny element życia rodzinnego, ale także wdrażanie młodego człowieka w sytuacje bardzo ważne ze względu kulturowych zachowań.

Jak przekonać malucha, aby wygrał inną formę jedzenia niż ta najbardziej dla niego wygodna i od narodzin naturalna? Bardzo ważne jest, aby zachęcić, a nie zniechęcić. Jeżeli zrazimy dziecko do siedzenia przy stole, posługiwania się widelcem czy picia w kubeczka, będziemy mieli bardzo poważny problem z tym, aby znów chciał podjąć chociażby próbę.

Należy pamiętać o tym, że dziecko bardzo lubi robić to co dorośli, naśladować ich zachowania. To naturalny proces edukacji, który jest dla niego niczym więcej, jak dobrą zabawą w gronie osób, przy których czuje się bezpiecznie. Ważne więc, aby wzór jaki mu dajesz, był dobry dla jego wychowania.

Dziecko przy stole musi czuć się bezpiecznie i wygodnie. Konieczne będzie więc zakupienie specjalnego, podwyższonego krzesełka, ale także odpowiednich sztućców. Na początek najlepiej wybrać te plastikowe o okrągłych zakończeniach. Powinny być one kolorowe, tak aby maluch chciał trzyma je w rączce. również sama żywność powinna być świeża, smaczna i zachęcająca smakiem i zapachem.

Jeżeli dziecko początkowo będzie chciało jeść rączkami, absolutnie nie można go za to ganić. Samodzielne wkładanie pożywienia do buzi to już i tak, duży postęp. Dziecko uczy się, jak samemu zaspokajać swój głód, aby nie czekać, aż ktoś je nakarmi. na każdy z etapów przyjdzie czas.

Próbowanie nowych smaków

Gdy nasze dziecko ma już około cztery, pięć miesięcy, czas zacząć zapoznawać go z innymi smakami. I nie mam tu ma myśli wmuszania w dziecka różnych papek i owoców, a stopniowe zaznajamianie dziecka z innymi smakami, niż tylko mleko. Z tego względu nie powinniśmy mu dawać dużych porcji, a jedynie łyżeczkę lub dwie – na przykład podczas przygotowywania posiłków dla starszego dziecka lub domowników. Panuje tu duże pole do popisu, ale rzecz jasna, nie powinno się dziecku dawać spróbować wszystkiego (tłuste udko z kurczaka nie będzie dobre, to oczywiste. Lepiej też unikać takich owoców jak truskawki i maliny, te bowiem mogą spowodować alergie pokarmowe).

Bardzo ważne jest to, że dając dziecku do spróbowania nowy produkt, nie powinniśmy jednocześnie ograniczać porcji mleka, którą dostawało dotychczas. Ma tylko spróbować, a nie najadać się, bo zbyt szybko odzwyczai się od mleka.

Istotne jest również to, aby nie wmuszać w dziecko jedzenia, które za pierwszym razem mu nie zasmakuje. Jeśli je odrzuca, to znaczy, że nie jest to jego gust smakowy. Próbujmy stopniowo, do odrzuconego pokarmu będzie można wrócić później, kiedy indziej, gdy nasze małe dziecko ukształtuje już sobie style smakowe. W razie kłopotów i dylematów, zawsze można zasięgnąć porady dietetyka. Najczęściej jednak mamy dobrze znają swoje pociechy już od samego początku i zwykle nie jest to konieczne.

Dobrze zacząć od owoców. Są najczęściej łatwo przyswajalne i pociecha nie ma problemu z przełknięciem ich. W późniejszym etapie można zacząć serwować zupki krem albo inne płynne pokarmy. Można kupić gotowe – np. Gerber, ale można też je zrobić samemu i to właśnie się poleca. To jedzenie pewniejsze i bardziej wyraziste w smaku.

Z biegiem czasu, gdy dziecko odzwyczai się od mleka, będzie mu łatwiej, jeśli będzie już znał inne smaki, dlatego warto takie próbowanie nowych smaków praktykować.